ustawienia strony wyjściowe wysoki kontrast większe litery

Rok 2015


Niestety 9 stycznia niespodziewanie zachorował Aleks i mimo szybkiego transportu do Kliniki SGGW nie udało się go uratować. Ze względu na cierpliwość i łagodność był ulubionym koniem przedszkolaków i młodszych dzieci. Pracował u nas 16 lat, więc jeździło na nim wiele roczników laskowskich wychowanków.


Tegoroczna zima była zupełnie bezśnieżna i niezbyt mroźna. W wyniku obfitych opadów deszczu porobiły się ogromne kałuże i Fuzja mogła w końcu oswoić się z wodą.


Całą zimę szukaliśmy konia, który zastąpi Aleksa. Jeździliśmy i sprawdzaliśmy konie, jak Polska długa i szeroka...


Jednak znalezienie idealnego konia do hipoterapii nie jest łatwe, obejrzeliśmy i wypróbowaliśmy w sumie około dwudziestu koni.


koń koło wrocławia                          koń w Łomiankachpani wanda i stado koni ustawione idealnie szeregiem w stajni nad Lutynią                          szczeniaczek na rękach pana Roberta

Nowy pomysł jaki wykiełkował to ścieżka huculska, która urozmaiciła by nasze zajęcia. Co prawda nie mamy aktualnie żadnego Hucuła....ale....
nasze konie nie maja problemów z powiewającymi płachtami :)



Natomiast Biszkopt zdecydowanie nie lubi różnych dziwnych przedmiotów np. piłek...


Okazało się, że w Puszczy Kampinoskiej można znaleźć wiele elementów naszej ścieżki huculskiej. Na razie przytoczyliśmy z lasu dwie wielkie opony traktorowe...



Wkrótce zamieszkał w nich olbrzymi gad, dotychczas przez szereg lat bytujący w kamieniach .



Dla dzieci oczekujących na swoją kolej jazdy na symulatorze, mamy w baraczku zabawki, układanki, oraz książki ze zgadywankami, i ciekawostkami z różnych dziedzin wiedzy.



Ponadto, dla czekających w kolejce do jazdy na symulatorze, mamy w baraczku niewielką, zoologiczną ściezkę dydaktyczną (papugi są w drodze... :).


adrian głaszcze funia   adrian ogląda akwerium z rybkami   adrian głaszcze kota

Po długich poszukiwaniach w końcu wybraliśmy konia, który zastąpi Aleksa.

Najbardziej odpowiadał nam hucułek Fart z okolic Olsztynka. Minęło prawie dwa miesiące, zanim uzyskaliśmy pieniądze od firmy "GlaxoSmithKline", która kolejny raz poratowała nas w potrzebie. W zasadzie był to prezent Wielkanocny.


Za pierwszym razem transport zawrócił, gdyż Fart chciał za wszelką cenę wydostać się z przyczepy w trakcie jazdy. Dlatego ostatecznie przyjechał w towarzystwie kolegi.


Nie wiemy jak to możliwe, ale po tych dwóch miesiącach okazał się dużo chudszy i znacznie wyższy, niż gdy go oglądała pani Wanda z panią Dorotą. Od razu zapoznaliśmy go z naszymi końmi, a po paru dniach został włączony do stada. Z czasem nawiązał przyjaźnie, choć początkowo nosił liczne ślady pogryzień.


Nowy nabytek okazał się bardzo wrażliwym koniem, przyjaźnie nastawionym do ludzi, cierpliwym i dobrze wychowanym.


Fart ma solidne podstawy, ale wyszkolenie konia wierzchowego jest procesem długotrwałym. Ponadto musimy intensywnie popracować nad jego psychiką oraz rozwojem fizycznym (stąd ten tuman na ujeżdżalni:)


U nas jest zupełnie jak w Ameryce - też mamy kucyka, który mógłby służyć za przewodnika dla niewidomych. Bajka niestety prowadzi zawsze tylko do swojego boksu, ale to kwestia treningu. A tu link dla niedowiarków Kucyk przewodnik


W piątek 15 maja 2015 roku uroczyście obchodziliśmy Święto Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach. Goście zwiedzili stajnię, zobaczyli naszych wychowanków przygotowujących konie do jazdy i w trakcie zajęć na koniu.


28 maja w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Laskach odbył się Charytatywny Piknik Bayer 2015. Podczas pikniku prowadziliśmy zajęcia pokazowe z przedszkolakami i uczniami szkoły podstawowej. Ponadto nasze konie, dzięki większej ilości nóg, nabiły nieco "kilometrów" w marszu nordic walking i znacząco wzmocniły drużynę "niebieskich".


Przedpołudniami, oprócz treningu koni i jazd dla wolontariuszy mieliśmy zajęcia w przedszkolu i wczesnym wspomaganiu, szkole podstawowej i w dziale głucho-niewidomych.


Popołudniami pracowaliśmy z trzema, czasami czterema końmi, co pół godziny zmieniając dzieci. A tak wyglądał tabor pojazdów dowożący dzieci na zajęcia.


Starsza młodzież jeździła samodzielnie, a ponadto czyściła i myła konie, smarowała im kopyta, pasła je na trawie w przerwach między zajęciami.


Jak zwykle w czerwcu, spotkaliśmy się wszyscy na wspólnym ognisku, aby podsumować co działo się podczas roku szkolnego.


Trzynastego czerwca Małgosia, na zlecenie Polskiego Towarzystwa Hipoterapeutycznego, poprowadziła w naszej stajni warsztaty skierowane do instruktorów hipoterapii. Uczestnicy mieli okazję doświadczyć różnych aspektów pracy terapeuty i trenera pracującego z osobami niewidomymi i słabowidzącymi, poznać metodykę i etapy treningu, zasady doboru koni czy specyfikę pomocy stosowanych w czasie zajęć.



W dniu 16 czerwca po raz kolejny pomagali nam pracownicy z firmy GlaxoSmithKline. Tym razem wolontariusze ocieplali styropianem małą stajnię.


Siedemnastego czerwca, na placu przed przedszkolem, czekała nasze konie niespodzianka: dmuchany zamek ze zjeżdżalnią, szałownia do skakania i mnóstwo waty cukrowej. Mimo to zajęcia przeprowadziliśmy planowo.


Dziewiętnastego czerwca na Wolicy Robert uczestniczył w "Pikniku z Płajem", jaki co roku organizuje "Fundacja Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym - Hipoterapia". Odbyło się też Zebranie byłej Sekcji Jeździeckiej Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej, to stamtąd początkowo wywodziło się wielu hipoterapeutów.


Regularnie ważymy konie na wadze towarowej, aby stwierdzić, czy żywimy je adekwatnie do pracy jaką wykonują. Okazało się, że Fart odrobił zachudzenie, z jakim przyjechał do Lasek. W ciągu niecałych trzech miesięcy masa ciała zwiększyła się o 40 kg. Musi jeszcze wyrobić muskulaturę, ale już całkiem ładnie prezentuje się pod siodłem.



W ostatni piątek czerwca uczniowie rozjechali się na wakacje, a w Laskach we współpracy z Polskim Związkiem Niewidomych rozpoczął się turnus rehabilitacyjny. Oczywiście nie mogło zabraknąć hipoterapii.


Jak zwykle upały dawały się we znaki. Dlatego polewanie koni wodą na koniec zajęć było wielką frajdą, zarówno dla zwierząt jak i dla dzieci.


Wkrótce skończył się turnus, przez jakiś czas przychodziły dzieci dodatkowo zapisane na konie. Gdy i tych zabrakło, wsadzaliśmy nietypowych jeźdźców.


Na szczęście rok szkolny rozpoczął się zgodnie z planem i znów mamy pełne ręce roboty.  W dodatku bez pani Małgosi, która poważnie zachorowała i sama potrzebuje wsparcia :(
Jak pomóc mozna dowiedzieć się tutaj.


mały chłopiec na hipoterapii       przedszkolak podczas hipoterapii

grupa koni i jeźdźców podczas hipoterapii       chłopiec na biszkopcie i olbrzymi klomb kwiatowy koło domu świętego Rafała

Pod koniec września, przez kilka dni z rzędu, odbywały się ćwiczenia przeciwpożarowe we wszystkich szkołach i internatach Ośrodka. Uczniowie, nauczyciele i wychowawcy ćwiczyli sprawną ewakuację, a strażacy wyjąc syrenami jeździli po całym terenie, próbując znaleźć drogi dojazdowe do poszczególnych budynków. Mocno kolidowało to z końskimi trasami spacerowymi po Zakładzie.



denis na koniu   koń i jeździec odbity w lustrze   Maciek prowadzi konia do stajni.


Wolontariusze znowu przyjechali ocieplać małą stajnię, tym razem robili dach. W tym czasie dzieci wolontariuszy, pod opieką Wandy, robiły sobie zdjęcia na Nortonie i spacerowały z Bajką.


My też czasami udzielamy się jako wolontariusze - tu Robert podczas obchodów siedemdziesięciolecia Przedszkola Integracyjnego w Warszawie na ulicy Lenartowicza.


Robert i Wanda uczestniczą w Konferencji Hipoterapeutycznej zorganizowanej w Stężycy na Kaszubach. Drugiego dnia odbyły się warsztaty praktyczne, tylko pogoda nie dopisała...



Jak na razie jesień nam sprzyja - jest ciepło i słonecznie...


wycieczka do lasu chłopcy jadą tyłem na koniach       wszystkie barwy jesieni podczas zajęć konnych przed przedszkolem

chłopcy przed zsiadaniem poklepują konie       grupa dzieci jedzie na koniach tyłem


Już od Mikołajek zajęcia prowadziliśmy w specjalnych strojach.



Tuż przed rozjazdem na Święta Bożego Narodzenia, zaprosiliśmy do stajni wszystkich uczestników hipoterapii, na wspólne śpiewanie kolęd. Marcin Otrębski zapewnił oprawę muzyczną, Michał Rowiński wcielił się w postać Świętego Mikołaja i rozdawał drobne upominki. Pyszne ciasta upiekły panie z kuchni domu dziewcząt i domu chłopców.


Przed Spotkaniem Wigilijnym w stajni musieliśmy przygotować znaczną ilość sianka pod wigilijny obrus, wraz z życzeniami dla każdego uczestnika oraz poszczególnych działów. Jednocześnie odbywały się próby muzyczne.



W tym roku minęło 25 lat działalności hipoterapii w Ośrodku w Laskach. Uczciliśmy tę rocznicę wspólnie z najwytrwalszymi wolontariuszami, degustując okolicznościowy tort, upieczony przez Anię Michalską.


na zdjęciu tort z napisem 25 hipoterapi w laskach i lukrowany rysunek konia               na zdjęciu grupa wolontariuszy i terapeutów

Przez lata, dzięki operatywności pani Marii Roguskiej będącej Koordynatorem Wolontariatu, hipoterapia w Laskach była hojnie wspomagana przez sponsorów. Dzięki temu dostawaliśmy pasze i witaminy dla koni, środki pielęgnacyjne, finansowano nam zakup sprzętu i koni. Tylko w tym roku pomógł nam Eggersmann, Glaxo, Mustang, Basf Polska, Arpas, Pro NutriTram oraz osoby indywidualne. Ponadto pracownicy wymienionych firm, jako wolontariusze, porządkowali nam teren, malowali stajnie i ogrodzenia. Dziękujemy !!!



Rok 2016


Po Nowym Roku w końcu nastała mroźna i śnieżna zima. ..... Skończyła się po tygodniu, a po feriach zapanowały na stałe, dodatnie temperatury.

Panowie z działu gospodarczego wykorzystali to i zacząli już wiosenne porządki. Dowieźli nam parę przyczepek ziemii między stajnią a wybiegiem, oraz na dojściu do ujeżdżalni, gdzie tworzyły się ogromne kałuże. Pan Adam, który jest nowym stajennym, powymieniał i pozabezpieczał drągi na wybiegach za murem. Odmalował również wrota stajenne.


Michał ćwiczy wyścig dookoła beczek                                           Denis Damian karmi Biszkopta z wiaderka

Dodatnie temperatury są również zaletą podczas prowadzenia zajęć, bo przecież nie posiadamy hali.




W końcu przysłano nam zamówiony przenośny paśnik. W całość złożyli go chłopcy z pawilonu.


konie na wybiegu

UWAGA!!! 3 kwietnia o godzinie dwunastej w laskowskim kościele Matki Bożej Królowej Meksyku odbędzie się Koncert Charytatywny na rzecz zakupu specjalnego wózka przez Małgorzatę Pyrkę.


Plakat reklamujący koncert

W Niedzielę Palmową na pamiątkę triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, Norton i Bajka, uroczyście przybrane, uczestniczyły w procesji przed mszą. Kapłan odstąpił jednak miejsce „na osiołku" dzieciom.


ksiądz rektor kropi konie i zgromadzone dzieci                                           dzieci na nortonie podczas procesji


U Fuzji zaostrzyły się kłopoty oddechowe, w związku z tym ma przeprowadzane codzienne inhalacje. Pomagają w tym starsi chłopcy.




Pierwsza Dama, pani Agata Duda odwiedziła Laski. Była to całodniowa wizyta, jednym z punktów programu było spotkanie z dziećmi z przedszkola, gdzie czytała im misia Uszatka. Wychodząc natknęła się na zajęcia hipoterapii.




Prawdopodobnie w wyniku wichury przewróciło się drzewo na wybiegu, główną podejrzaną została Bajka, która stale się o nie czochrała.




Łosiowa z młodym po raz kolejny przedostała się za mur zakładu. Prawie dwumetrowe ogrodzenie, nie jest dla nich zbytnią przeszkodą.




W końcu udało się ogrodzić kawałek łąki i konie mają nowe pastwisko.



Wolontariusze z firmy T-Mobile zrobili generalny remont naszego pokoju w baraczku. Wymienili wykładzinę, pokryli ściany i sufit karton gipsem, założono nowe oświetlenie, wymieniono okna. Druga grupa zajęła się stajnią, a najmlodsi Bajką.


wolontariusze docinają płyty pod wykładzinę             grupa dzieci czyści i pasie bajkę

W czasie ogniska i pieczenia kiełbasek największą atrakcją były ćwiczenia przeciwpożarowe i samo gaszenie ogniska.


bliźniaki polewają się nawzajem                                           Chłopcy sprawdzają zasię strumienia wody próbując podlać las

W lipcu odbył się dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny dla dzieci.



chłopiec przesiada się tyłrm na koniu malutka dziewczynka podczas hipoterapii

Zrobiliśmy również zajęcia z końmi dla młodzieży przybyłej na Światowe Dni Młodzieży.

Od września rozpoczęła pracę Katarzyna Babicz-Kureczko. Zastąpiła Małgorzatę Pyrkę.


Remontu w baraczku ciąg dalszy tym razem wolontariusze z firm Bayer i Trouw Nutrition wymienili wykładzinę w pokoju z symulatorami i korytarzu, odnowili ściany.





Od września towarzyszy nam nowa foksterierierka Flauta.




W październikową sobotę przyjechali Harcerze ze 148 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej i porządkowali stajnię, oraz wybieg kucyków .